Panowie trzej…

with 1 komentarz

Z każdym z nim wiąże się inna historia. Pan PIERWSZY. Robię zdjęcia na rynku, elegancki pan podchodzi i prosi mnie o zdjęcie. Ironia losu – to przecież ja powinienem był go dostrzec i prosić o pozowanie. Powinienem ale tego nie zrobiłem… Pan DRUGI. Grajek pod Aldikiem. Niestety aby zrobić zdjęcie muszę zapłacić. Chce 5 zł. Po targach daję mu 2 z kawałkiem. Nie chcę płacić za zdjęcia… Pan TRZECI. Doskonale znany mi Robert. Jest głuchoniemy – ale to nie przeszkadza nam ‚porozmawiać’ o fotografii i aparatach. Lubię Pana Roberta. Lubię fotografię….

_OQL0412-Edit _OQL0529-Edit _OQL1871-Edit

One Response

  1. bomba w torcie!

Leave a Reply